Narodowy Dzień Pamięci Ofiar Niemieckiej Zbrodni Pomorskiej 1939 roku

Autor: mat. prasowe Sejmu 2026-10-03 09:05:27

2 października obchodzimy Narodowy Dzień Pamięci Ofiar Niemieckiej Zbrodni Pomorskiej 1939 roku. Dzień ten oddaje należną cześć i pamięć ofiarom masowej akcji eksterminacji polskiej i żydowskiej ludności cywilnej na terenie przedwojennego województwa pomorskiego w pierwszych miesiącach okupacji niemieckiej. Narodowy Dzień Pamięci Ofiar Niemieckiej Zbrodni Pomorskiej został ustanowiony przez Sejm uchwałą z 13 stycznia 2023 r

Data 2 października nawiązuje do dnia kapitulacji ostatniego bastionu w wojnie obronnej 1939 r. na Pomorzu – Helu. Jest to również data urodzin „pomorskiego Korczaka" – doktora Józefa Bednarza, dyrektora szpitala psychiatrycznego w Świeciu nad Wisłą, który nie opuścił swoich pacjentów i razem z nimi został zamordowany.

Przeprowadzona przez Niemców eksterminacja miała na celu zniszczenie narodu polskiego. Szacuje się, że w jej następstwie zamordowano ok. 30 tys. osób z blisko 400 miejscowości. Są to jednak dane szczątkowe. Ich precyzyjne ustalenie jest niemożliwe m.in. z uwagi na braki w dokumentacji. Ofiarami byli przedstawiciele różnych warstw społecznych: inteligencji, robotników, duchowieństwa i właścicieli ziemskich, a także osoby chore psychicznie.

Do największych miejsc kaźni na Pomorzu należały: Piaśnica koło Wejherowa oraz Lasy Szpęgawskie koło Starogardu Gdańskiego, a także Lasy Kaliskie obok Kartuz, Skarszewy, Mniszek koło Świecia nad Wisłą, chojnicka Dolina Śmierci, Rudzki Most koło Tucholi, Karolewo i Radzim koło Sępólna Krajeńskiego, Paterek koło Nakła nad Notecią, Tryszczyn i fordońska Dolina Śmierci koło Bydgoszczy, Barbarka koło Torunia, Klamry koło Chełmna, Łopatki koło Wąbrzeźna oraz Skrwilno koło Rypina.

Niemcy nie pogodzili się z przyłączeniem Pomorza do Polski po I wojnie światowej. II Rzeczpospolitą traktowali jako „państwo sezonowe". Województwo pomorskie nazywali „korytarzem pomorskim" lub „korytarzem polskim", rozdzielającym terytorium III Rzeszy. Jeszcze przed wkroczeniem do Polski wojsk Wehrmachtu członkowie partii niemieckich, we współpracy z folksdojczami, przygotowali listy proskrypcyjne z nazwiskami Polaków, którzy mieli zostać aresztowani. Skrupulatnie uzupełniana była również Specjalna Księga Poszukiwawcza dla Polski (Sonderfahndungsbuch Polen), zawierająca dane osobowe obywateli II Rzeczpospolitej, którzy za działalność niepodległościową lub społeczną byli poszukiwani przez władze niemieckie. W pierwszych tygodniach okupacji funkcjonariusze placówek policji bezpieczeństwa, analizując donosy Niemców mieszkających przed wojną w Polsce oraz dokumentację pozostawioną przez władze polskie i polskie organizacje i stowarzyszenia, zaczęli tworzyć listy przeciwników nowej władzy. Następnie okupanci przystąpili do ludobójczej akcji „oczyszczania" ziem, które miały zostać wcielone bezpośrednio do III Rzeszy.

Mieszkańców polskich wsi i miast wyciągano w nocy siłą z ich domów i doprowadzano do prowizorycznych więzień i aresztów. Miejscami, w których gromadzono przyszłe ofiary, były najczęściej budynki starych fabryk, piwnice gmachów szkolnych, cele na posterunkach policji, kościoły i zamki. Niemcy dokonywali egzekucji w lasach, żwirowniach i piaskowniach. Charakter mordów był zorganizowany i systematyczny.
Głównymi sprawcami ludobójstwa były powołane przez państwo niemieckie grupy operacyjne policji i służby bezpieczeństwa, znane jako Einsatzgruppen, oraz działająca pod nadzorem SS organizacja skupiająca miejscowych Niemców – Selbstschutz Westpreussen. Szczególną rolę w nadzorze nad zbrodnią ludobójstwa odegrał namiestnik Okręgu Rzeszy Gdańsk Albert Forster i przywódca Selbstschutzu Ludolf von Alvensleben, były adiutant Himmlera.

W 1944 r. Niemcy przeprowadzili „Akcję 1005", której celem było zacieranie śladów zbrodni we wschodniej i środkowo-wschodniej części Europy. W ramach działań popełnionych również w związku ze Zbrodnią Pomorską okupanci zniszczyli zwłoki wydobyte z około 30 miejsc masowych kaźni. Fakt ten, a także zniszczenie archiwum Selbstschutzu zawierającego m.in. listy ofiar i listy ich majątków, uniemożliwia pełne oszacowanie liczby pomorskich ofiar niemieckiej zbrodni.