Żart o bombie zakończył
się mandatem i niewpuszczeniem na pokład samolotu
Nie poleciał do Turcji, bo zażartował o bombie w bagażu. 51-letni pasażer odlatujący 18 października z Portu Lotniczego Bydgoszcz zakończył swoją podróż jeszcze przed kontrolą bezpieczeństwa. Decyzją kapitana samolotu mężczyzna nie został wpuszczony na pokład, a dodatkowo ukarano go mandatem karnym.
Do incydentu doszło przy stanowisku nadawania bagażu pasażerów rejsu do Antalyi. Według relacji pracownika obsługi naziemnej, mężczyzna oświadczył, że w jego walizce znajduje się bomba. Na miejsce natychmiast wezwano funkcjonariuszy Zespołu Interwencji Specjalnych z Placówki Straży Granicznej w Bydgoszczy. Funkcjonariusze podjęli zdecydowane działania – pasażer został wylegitymowany, poinformowany o możliwości użycia środków przymusu bezpośredniego i poddany kontroli. Jego bagaż sprawdzono pod kątem obecności materiałów niebezpiecznych – wynik był negatywny.
51-latek tłumaczył później, że „to był tylko żart”. Szybko jednak przekonał się, że na obszarze lotniska nie ma miejsca na takie zachowania. Za naruszenie przepisów porządkowych obowiązujących na terenie portu lotniczego został ukarany mandatem, a decyzją kapitana samolotu – nie został dopuszczony do lotu.

